Krak syn Ludoli. Dziejawa w dziesięciu odmroczach. Strona: 1

Krak syn Ludoli. Dziejawa w dziesięciu odmroczach Dodano: 2011-10-22 10:41

Początkowo miałem zamiar napisać tutaj o wspólnocie intelektualnej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata i Szukalszczyków ze Szczepu Rogate Serce. Artykuł zaczął się jednak przeradzać w wielką analizę cech wspólnych i różnic, a do tego doszły jeszcze różnice kontekstów i całkowita odmienność sztuki współczesnej polegająca na jej wirtualizacji. Rzecz zaczęła się więc komplikować i stawać interesująca jedynie dla Wewnętrznego Kręgu Wiary Przyrody. Na „mądrości” przyjdzie jeszcze czas, albo niech się „mądrzą” jak zwykle inni, a my zajmijmy się tylko i wyłącznie naszym bohaterem – artystą genialnym, absolutnym nowatorem XX wieku – inicjatorem wielu kierunków sztuki nowoczesnej i ponowoczesnej – Stanisławem Szukalskim.

Mówi się, że to największy zapomniany twórca XX wieku – a może i wszechczasów. Czym sobie na to zasłużył – to ciekawe pytanie i niełatwa na nie odpowiedź, ale nie na teraz. Po części odpowiada na nie artykuł Macieja Mieziana, który tutaj zamieszczamy.

Koncepcje artystyczne Szukalskiego – podobnie jak teorie i filozofia Zadrugi – nie były w stanie zakorzenić się w świadomości Polaków ani odegrać znaczącej roli w rozwoju kultury i społecznych koncepcji wolnego narodu polskiego przede wszystkim dlatego, że w sposób zbyt znaczny wyprzedzały swój czas. O ile koncepcje Zadrugi i Jana Stachniuka – w sensie społeczno-gospodarczym zweryfikował skutecznie PRL, wcielając je w życie i ukazując ich całkowitą nierealność, o tyle założenia ideologiczne, które są wspólne dla Stachniuka i Szukalskiego, wciąż nie tracą ani trochę na aktualności i stanowią realną alternatywę dla papuziego naśladownictwa Zachodu lansowanego w Polsce przez neokolonialne elity intelektualne i salony kulturalne oraz podporządkowane im media.

Poza tym, że jesteśmy zgodni z autorem artykułu wszędzie tam gdzie dowodzi on genialności i wielkości Szukalskiego oraz jego wkładu w rozwój nowoczesnych kierunków sztuki na świecie, to nie zgodzimy się w jednym – zbyt łatwo i zbyt pochopnie odmawia się sensu i wartości filozofii Szukalskiego i jego ZERMATYZMOWI.

http://bialczynski.wordpress.com/tag/stanislaw-szukalski/


"Krak syn Ludoli - dziejawa w dziesięciu odmroczach", dedykowany 'Młodzi słowiańskiej', powstał współcześnie z "Hobbitem" Tolkiena. Opowiada mityczne dzieje Wielkiej Sławii ujarzmionej przez dzikich Bidżymdów wyznających kult boga Hjeh Weha. Do walki z nimi staje Krak, syn Ludoli - ślepego kowala wykuwającego dusze. Po licznych zwrotach akcji, dramatycznych obrzędach opisanych w rozdziale "Ukara i Obryzga", Krak niszczy Smoka Wawelskiego i zrzuca znienawidzone jarzmo. Sławia staję się wolna

"Krak syn Ludoli" to nie tylko bajka - to mit - prawdziwy, ponadczasowy mit - polski, słowiański, pogański - dający człowiekowi tożsamość i orientację w świecie kultury oraz ludzkiej egzystencji. Legenda o Kraku ukazana jest w taki sposób, aby łatwo było odnaleźć go wśród nam współczesnych, a także aby przestać się bać dzisiejszych smoków i przestać składać im prawdziwe ofiary z ludzi.
http://www.racjonalista.pl/ks.php/k,1738



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło